Grom Kleszczewo –Pomezania Malbork 3:8 (0:4)
Najmłodsza drużyna Mop Pomezanii rywalizująca w rozgrywkach ligowych w grupie ,,E 1 ‘’ rozegrała swój kolejny mecz mistrzowski .Nasi mali piłkarze pojechali w minioną niedzielę na konfrontację ze swoimi rówieśnikami z Kleszczewa .Nasz zespól udał się na mecz jedynie 12-osbowym składzie ,co jednak nie przeszkodziło mu w odniesieniu pewnego zwycięstwa w stosunku 8:3 .
W pierwszych dziesięciu minutach mecz był dość wyrównanym widowiskiem ,lecz w miarę upływu czasu na boisku zaczęli dominować nasi młodzi piłkarze ,którzy konstruowali coraz ciekawsze akcje i strzelenie pierwszej bramki było już tylko efektem upływającego czasu. Wynik spotkania otworzył Damian Raczkowski w 18 minucie. Ten sam zawodnik zdobył przed przerwą jeszcze kolejne trzy bramki : w 23’ , 26’ , i 28’ .
Po przerwie nasi podopieczni kontrowali cały czas przebieg spotkania i strzelili jeszcze kolejne cztery bramki : dwie były autorstwa kapitana zespołu Fabiana Sałka w 34 ‘ i 52’ , po jednej bramce na swoim zanotowali Michał Tułodziecki w 48 ‘ oraz Miłosz Musial w 55 ‘ .
Skład zespołu:
Knut Kuba
Kowalczyk Hubert
Lewandowski Igor ( Łachut Marcin)
Światek Krzysztof
Galeniewski Patryk (Musiał Miłosz)
Sałek Fabian
Raczkowski Damian ( Tułodziecki Michał)
Sadowski Michał (Gromala Hubert)
Na mecz z Gromem Kleszczowo pojechaliśmy jedynie w 12-osobowym składzie ze względu na wyjazd pozostałych zawodników na ,,majówkę’’ z rodzicami. Ale jak mówi stare porzekadło ,że nie ma ludzi niezastąpionych, to tak było na ostatnim naszym meczu. Wspólnie z Michałem Krawczykiem wychodzimy z założenia, że grając pierwszy rok w rozgrywkach ligowych nie stawiamy przed zespołem jakiś wielkich wymagań zdobywania za wszelką cenę punktów. Dla nas najbardziej istotną kwestią, jak już nie po raz podkreślam jest stały postęp w poziomie wyszkolenia piłkarskiego oraz realizacji przedmeczowych założeń taktycznych, a wynik meczu nie jest naprawdę dla nas sprawą nadrzędną. Nasi podopieczni są na razie w tym wieku, że gra w piłkę nożną ma przynosić im radość i zadowolenie, a nie ,aby wychodząc na boisko przed meczem odczuwali z naszej strony tzw. ,, ciśnienie” na końcowy wynik spotkania. Bo bardzo łatwo jest w tym wieku zniszczyć w tych chłopcach ich wielką motywację do uprawiania futbolu poprzez jakieś mało rozsądne decyzje trenersko-wychowawcze. To ,że wygraliśmy mecz na pewno cieszy i jest miłe, ale nie najważniejsze ! Na kolejny mecz ligowy jedziemy na małe derby Powiatu Malborskiego do zespołu Błekitnych Stare Pole. Pozdrawiamy sportowo sympatyków piłki nożnej tych życzliwych małym adeptom futbolu , jak i tych mniej życzliwych i mamy wielką nadzieję, że niebawem oni też będą szczerze kibicowali malborskiej piłce nożnej.